Jerzy Kosek                                                                      Kraków 2003

 

 

Model budowy świata

według Księgi Hioba

na tle poglądów na budowę świata

w starożytnym Bliskim Wschodzie

 

- praca magisterska napisana na

Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie

 

 

Wstęp

 

Cały Stary Testament głosi prawdę o świecie jako o stworzonym przez wszechmocnego Boga. Idea stworzenia świata pojawia się u innych ludów Bliskiego Wschodu na długo przed wejściem Izraela w historię ludzkości [1]. Idea ta stanowi wypracowaną wysiłkiem ludzkiego umysłu odpowiedź na pytanie o pochodzenie i początki świata, zanim sam Bóg nie objawił pełnej prawdy o sobie i o świecie w Izraelu, co spisał Naród Wybrany w Biblii.

Izrael, wyrastając w środowisku kulturowym starszych od niego ludów, poznaje i częściowo przejmuje ich spuściznę duchową, jak np. idee stworzenia świata[2], podziela starożytne poglądy na jego powstanie i budowę[3]. Tę spuściznę jednak Izrael oczyszcza z politeizmu i pod wpływem działania objawiającego się Boga pogłębia prawdę o jedynym Stwórcy świata.

Zestawiając wyobrażenie Izraela o świecie możemy zapytać, czy pierwotny obraz świata, zawarty na ogół w Biblii, nie przeczy jej nieomylności. Sobór Watykański II podsumowując tę kwestię stwierdza, że nieomylność Biblii dotyczy problematyki naszego zbawienia. Natomiast wiedza przyrodnicza czy jakakolwiek inna, jako nieko­nieczna do zbawienia, jest podawana w Biblii zgodnie ze stanem wie­dzy, nabytej drogą naturalną przez jej autora[4]. Dlatego na przykład prawda o Bogu, jako jedynym i transcendentnym Stwórcy świata, jest wyraźnie obecna w Starym Testamencie, wolna od politeizmu wła­ściwego sąsiadom Izraela. Natomiast pogląd na świat ma Izrael taki, jak inne współczesne mu ludy starożytnego Wschodu, skądinąd prze­wyższające nieraz Izraela w osiągnięciach w dziedzinie badań świata i jego opisie (w astronomii, matematyce, geografii) czy w medycynie, sztuce itp.

 

Poglądy na budowę świata

w starożytnym bliskim Wschodzie i Piśmie Świętym.

 

Teksty źródłowe starożytnego Bliskiego Wschodu i zasady ich interpretacji

 

Najstarsze ze znanych koncepcji na temat powstania i budowy świata, pochodzące z rejonu Bliskiego Wschodu, zawdzięczamy Sumerom. Oryginalne teksty powstały prawdopodobnie już w trze­cim tysiącleciu przed Chrystusem, jak większość sumeryjskich mi­tów[5]. Późniejsze od nich opowiadania babilońskie, jak np. Enuma elisz czy Bitu ellim, sięgają swymi początkami drugiego tysiąclecia przed Chrystusem[6], czasów państwa starobabilońskiego. Z opowia­dań egipskich do najstarszych należy opowiadanie o stworzeniu świa­ta przez boga Atuma, pochodzące z około 2400 r. przed Chrystusem (VI dynastia faraonów). Odkryto również, wprawdzie nieliczne, fenickie opowiadania o stworzeniu świata[7]. Nie znaleziono dotąd utworu Starożytnego Wschodu poświeconego wyłącznie opisowi stworzenia i budowy świata. Mówią o tym najczęściej krótkie wstępy lub niewielkie wzmianki, wkomponowane w utwory, których zasadni­cza treść dotyczy innego tematu[8]. Utwory starożytne to mity. Od ich właściwej interpretacji zależy zrozumienie poglądów na powstanie i budowę świata.

Ludy Starożytnego Wschodu, odległe od nas w czasie, tworzyły kulturę opartą na innych kanonach niż nasza kultura. Stwarzało to w wielu wypadkach trudności odczytania ich dorobku i nieraz wyma­gało dużego wysiłku badawczego[9]. Tak na przykład w dziedzinie sztu­ki wiele dzieł Mezopotamii, odkrytych w XIX i w początkach XX wie­ku, między innymi słynną „stelę sępów", doceniono dopiero wtedy, gdy Picasso, łamiąc obowiązujące dotąd kanony w malarstwie, odkrył nowy sposób odwzorowania malowanej przestrzeni na płaszczyźnie płótna. Wtedy okazało się, że Sumerowie stosowali taki sam kanon (trzy tysiące lat przed Chrystusem!) i zrozumiano ich sztukę[10].

Sumerowie byli też wspaniałymi obserwatorami otaczającego ich świata i umieli swoim obserwacjom nadać naukowy charakter. Widzimy to na przykład w dziedzinie botaniki i mineralogii. Odkryto tabliczki podające klasyfikacje wielu gatunków roślin; podobnie odkryto tabliczki klasyfikujące kamienie, z których wiele zidentyfikowano. Sumerowie (a po nich Babilończycy i Asyryjczycy, jako spad­kobiercy i kontynuatorzy ich kultury), którzy nie znali opisowych traktatów naukowych właściwych dla naszej cywilizacji, potrafili pięknie objaśnić wyniki swoich odkryć w poematach. Przykładem jest tu epopeja sumeryjska, wyjaśniająca genezę nazw kamieni[11].

Poglądy starożytnych myślicieli na powstanie i budowę świata znamy także z utworów poetyckich. Przyjęto nazywać je mitami. Mit, gatunek literacki powszechnie stosowany w starożytnym Bliskim Wschodzie, stanowi plastyczny i dramatyczny sposób wypowiadania często głębokich poglądów, podobnie jak filozofia i metafizyka czy­nią to w sposób jawny, dialektyczny. Tak rozumieją mit współcześni badacze[12]. O takim podejściu do mitu przekonuje nas już między innymi Berozus, kapłan w Babilonie około 275 r. przed Chrystusem. W swym dziele Babilonika przedstawia Grekom utwory kosmogoniczne Babilończyków i wyjaśnia, że są one alegoryczną formą tłu­maczenia zjawisk[13].

Zestaw odkrytych utworów kosmogonicznych starożytnego Bliskiego Wschodu podaje miedzy innymi J. Archutowski[14]. Utwory egipskie według najnowszych opracowań zestawia np. J. Lipińska[15].

 

Poglądy Sumerów na budowę świata

 

Na podstawie posiadanych utworów spróbowano odtworzyć wyobrażenia Sumerów o powstaniu i budowie świata. Wedle tych utworów świat powstał z pierwotnych wód: z wód wyłoniła się góra, złożo­na z połączonych elementów późniejszego nieba i ziemi. Gdy niebo zostało oddzielone od ziemi powietrzem, powstały dwie przestrzenie. Pierwsza - „Wielkie w górze" - czyli bezmiar nadniebny, w którym uformowane zostały ciała niebieskie. Ziemia, jako płaska, otoczona była słonymi wodami. Pod skorupą ziemi znajdował się ocean wody słodkiej, Abzu, będącej źródłem wszystkich rzek ziemi. Poniżej zie­mi i jej wód znajdowała się druga przestrzeń, zwana „Wielka kraina w dole" lub „Kur", tj. „Obca kraina", będąca krainą zmarłych[16].

 

Obraz świata według Babilończyków i Asyryjczyków [17]

 

Poglądy Babilończyków i Asyryjczyków na temat powstania i bu­dowy świata czerpiemy - podobnie jak poglądy Sumerów z nielicz­nych utworów. Najważniejszym jest tu Enuma elisz, poemat na cześć Marduka, naczelnego bóstwa panteonu Babilonii, czczonego jako stworzyciela nieba i ziemi. Najstarsze redakcje tego utworu pocho­dzą z pierwszej połowy pierwszego tysiąclecia przed Chrystusem. Oprócz Enuma elisz znanych jest kilka krótszych lub obszerniejszych wzmianek o początkach świata, włączonych w inne utwory. Są to przede wszystkim utwory związane z obrzędami religijnymi, zaklę­cia, legendy, eposy.

Ważniejszymi centrami religijnymi, w których powstały te utwory, są miasta: Nippur, Sippar, Babilon, Aszur i Niniwa.

W większości mitów babilońskich i asyryjskich elementem pier­wotnym, zawsze istniejącym, z którego powstał świat, była woda: ot­chłanie morskie wód słonych i słodkich (tak jak w Enuma elisz), woda rzeki stworzycielki, itp.

Podobnie jak Sumerowie, również Babilończycy i Asyryjczycy do pewnego czasu pojmowali ziemię jako płaską, mającą nad sobą niebo i gwiazdy. Pod ziemią znajdowały się wody i świat podziemny.

Utwory te pochodzą z różnych okresów dziejów Babilonii i Asyrii. Występują w nich różnice w relacjach. Stwarza to utrudnienia w po­znaniu poglądów na kosmos u tamtych ludów.

 

Świat podziemny według Babilończyków[18]

 

Teksty babilońskie nazywają świat podziemny „ziemią bez powro­tu", „krainą bez powrotu", Arallu, Irkalla, Kutu lub po prostu eretu, tj. ziemia.

Wejście do tej krainy było w miejscu grobu człowieka. Według jednej z koncepcji zmarły, schodząc do podziemia, przekraczał rze­kę, oddzielającą świat podziemny od świata żywych. Pomagał mu w tym przewoźnik. Udawał się do podziemnego miasta, otoczonego siedmioma murami. W każdej z bram owych murów pozbawiano go części stroju. W pałacu władczyni krainy, znajdującym się w środku miasta, musiał bowiem stanąć nagi, tak jak się narodził.

Kraina podziemna budziła powszechny lęk u ludzi - kto raz stał się zmarłym, nie wracał na ziemię.

Z mitów babilońskich, opisujących świat podziemny, do naj­piękniejszych należy mit o zejściu Isztar, bogini życia, do podziemi. Przytoczymy tu jego fragment. Mit ten ma swój pierwowzór w micie sumeryjskim, mówiącym o zejściu Innany do podziemi:

 

Do krainy, skąd nie ma powrotu,

Isztar, córka Sina, swój umysł skierowała (...).

Do domu ciemności, siedziby Irkalla,

do domu, z którego kto wstąpił, nie wraca,

na drogę, z której nie ma powrotu,

do domu, w którym ci, co wstąpili, spragnieni są (światła),

gdzie potrawą ich kurz, a jedzeniem glina,

gdzie światła nie widzą, mieszkają w ciemności,

przyodziani są jak ptaki ubraniem skrzydlatym,

gdzie na drzwiach i zasuwach leży on - kurz.

 

Świat podziemny - to kraina pełna pyłu, ponura, pogrążona w ciemności. Podobny obraz biblijnego Szeolu, krainy zmarłych, uka­zują nam teksty Starego Testamentu. Dalej mit opisuje podziemną krainę jako miasto, strzeżone mu­rami:

 

Gdy Isztar przybyła do bramy krainy, skąd nie ma powrotu, powie­działa odźwiernemu:

«Odźwierny, otwórz swą bramę, otwórz, bym mogła wejść.

Jeżeli nie otworzysz bramy, bym mogła wejść,

uderzę w drzwi, zasuwę rozwalę,

uderzę w futrynę, wyważę drzwi!».

 

Babilońskie teksty nie przedstawiają jednolitego obrazu świata podziemnego, jak on wyglądał, gdzie był zlokalizowany - pod ziemią, za wodami oceanu czy pod nimi.

Ta rozmaitość obrazów wynika stąd, że tworzono je w różnych ośrodkach religijnych i w różnym czasie. Wspólna im wszystkim jest wiara w życie po śmierci i niemożność powrotu do życia (nie ma tu na przykład poglądu o reinkarnacji, jak w religii Indii!).

W wyżej omówionym micie o Isztar obraz miasta podziemnego, strzeżonego siedmioma murami, tłumaczy egzystencjalną prawdę o niemożności powrotu do życia. Liczba siedem podkreśla symbo­licznie niemożność wyjścia z krainy.

Teksty Starego Testamentu, szczególnie psalmy, wyrażać będą także pytania odnośnie powrotu ze śmierci do życia. Teksty biblijne różnią się od tekstów ludów Mezopotamii poglądem na Boga. Stary Testament głosi, w odróżnieniu od politeizmu Mezopotamii, iż Bóg jest jeden i Jemu podlega cały świat: niebo, ziemia, podziemie. Teksty Mezopotamii każdą z tych trzech stref świata poddają pod władzę innych bogów.

 

Szczegółowa rekonstrukcja poglądów na świat ludów Mezopotamii

 

Jednej ze szczegółowych rekonstrukcji sumeryjskich, babilońskich i asyryjskich poglądów na świat dokonał na podstawie dzieł starożyt­nych K. Schwenzner.[19] Schwenzner starał się uwzględnić jak najwięcej elementów w odtwarzanym obrazie świata. Ze względu na występujące różnice w tekstach musiał wybrać niektóre z nich, inne pominąć. Według modelu Schwenznera ziemia jest piramidą, jako krążek pływającą po wodach oceanu. Nad ziemią znajduje się powietrze i niebo, które niby klosz opiera się na paśmie gór. Góry te mają dwie bramy: jedną dla wschodu, drugą dla zachodu słońca. Słodkie wody, znajdujące się pod ziemią, dają początek źródłom. Pod oceanem mieści się kraina podziemna.

Rekonstrukcja ta ma wartość trudną do oceny. Jej autor nie uwzględnia gatunku literackiego utworów, na podstawie których dokonuje rekonstrukcji, bierze dosłownie zawarte tam wyrażenia. Nie uwzględnia też faktu, iż utwory te powstały zarówno w różnym czasie, jak i w różnych centrach religijnych, i nie muszą prezentować wspólnego poglądu.

Tak dokonaną rekonstrukcję obrazu świata można porównać do próby odtworzenia stylu architektonicznego, obowiązującego w Europie od średniowiecza do współczesności (czas około jednego tysiąca lat wobec około trzech tysięcy lat, dzielących najstarsze utwo­ry sumeryjskie od najmłodszych neobabilońskich i asyryjskich) na podstawie małych detali, znalezionych w różnych miejscach Europy i należących na przykład do stylu romańskiego, gotyckiego, renesan­sowego i sztuki współczesnej.

 

Wiedza starożytnych ludów o ziemi

 

Właściwą ocenę wyobrażeń o ziemi mieszkańców Mezopotamii może nam dać poznanie ich wiedzy z zakresu geografii ziemi. Tabliczka Sargona I, króla Akadu w trzecim tysiącleciu przed Chrystusem, jest jedynym znanym rysunkiem obszaru ziemi z czasów Starożytnego Wschodu[20]. Na tabliczce tej narysowany jest podwój­ny krąg. W jego centralnym punkcie znajduje się stolica państwa. Zaznaczono tam także kilka miast i kanałów wodnych, i przestrzeń oceanu; poza nim trójkąty wskazują odległe okolice. Trójkąt odpo­wiadający północy ma napis: „Kraj, gdzie nie widuje się słońca". Prawdopodobne jest, że Akadowie widzieli noc polarną lub przy­najmniej o niej słyszeli [21].

O tym, że już Akadowie mieli dobrą znajomość geografii du­żej części świata świadczy fakt, iż prowadzili oni handel z Indiami, Anatolią, Morzem Śródziemnym, Egiptem[22]. To samo można powie­dzieć o Babilończykach i Asyryjczykach.

Starożytni mieszkańcy Mezopotamii nie sporządzali wprawdzie map ziemi, ale odkryto tabliczki, które podają odległości miedzy mia­stami i czas potrzebny na ich przebycie. Nie znali map, ale ich umie­jętności pomiaru obszarów ziemi były wysokie. Świadczy o tym np. plan miasta Nippur w dolnej Mezopotamii, zachowany na glinianej tabliczce - zadziwia on tym, że jest zgodny z planem, jaki sporządzili Amerykanie, prowadzący wykopaliska w tym mieście. Dokładniejsze pomiary geodezyjne były możliwe dzięki rozwiniętej matematyce, stojącej w Mezopotamii na bardzo wysokim poziomie [23].

 

Obraz świata według Egipcjan

 

Spośród utworów egipskich, mówiących o świecie, na pierwszy plan wysuwają się teksty, mówiące o początkach świata. Nie są to typowe kosmogonie; ich celem jest głównie przedstawienie genealo­gii i roli poszczególnych bóstw, czczonych w danym regionie, gdzie kosmogonia powstała. Najważniejsze utwory kosmogoniczno-teogoniczne pochodzą z głównych centrów religijnych Egiptu, z miast Heliopolis, Hermopolis i Memfis[24].

Tekst kosmogonii z Heliopolis znamy m.in. z napisu na ścianie grobowca Mer-ne-re i z tekstu Pepi III, faraona żyjącego około 2400 r. przed Chrystusem. Tekst ten, będąc modlitwą do boga-stwórcy, Atuma, rozpoczyna się słowami:

 

O Atumie, ty przebywasz na pierwotnym wzgórzu (...).

Tyś wywiódł Szu [powietrze] i Technut [wilgoć] [25]

 

Kapłani z Heliopolis wyrażali pogląd, iż z pierwotnej wody bóg-stwórca uczynił powietrze i wilgoć; następnie powstały niebo i ziemia, które były początkowo złączone, potem zaś zostały rozdzielone.[26]

W Hermopolis, które przejęło hegemonie w Egipcie po Heliopolis, wypracowano drugą znaczącą kosmogonie. Kosmogonia ta opowia­da, iż pierwotnie była woda. W niej powołał sam siebie do istnienia najstarszy z bogów, Tot, który stworzył Noc, Ciemność, Tajemnicę i Wieczność, czyli Ogdoadę. Ona zaś dała życie Re, bogu, który zor­ganizował cały świat. Opis ten uznaje się za początek spekulacji gnostyckich[27].

Najważniejszy tekst, z którego dowiadujemy się o kosmogonii z Memfis, odkryto na tzw. kamieniu faraona Sabaka. Pochodzi on z około 700 r. przed Chrystusem, ale swymi początkami sięga staro­żytnego Egiptu[28]. Memfis, stolica Górnego i Dolnego Egiptu, czciła Ptaha Jako naczelnego boga. Kosmogonia memficka nazywa Ptaha „ziemią wyłonioną z wody" i ukazuje, Jak stwarza on świat mocą swe­go słowa, według idei, jaką powziął w swym sercu[29]. Tak wzniosła idea stwarzania zaskoczyła zwolenników idei ewolucji religii. Możemy tu widzieć potwierdzenie faktu, iż pierwotne poznanie Boga, jakie mieli pierwsi Rodzice, nie zostało całkowicie zaćmione przez grzech u póź­niejszych ludzi, mimo że popadli oni w politeizm czy utożsamili boga (bogów) z elementami przyrody[30].

Ogólnie można stwierdzić, że te wszystkie kosmogonie przyjmują istnienie pierwotnego oceanu, z którego wyłonił się świat, ukształto­wany ostatecznie przez boga-stwórcę. Poszczególne teksty, których zasadniczym celem było ukazanie narodzin i roli bóstw, różnie ten ogólny pogląd przedstawiają[31].

Wyobrażenie Egipcjan o budowie świata oparte było na prostej, narzucającej się obserwacji: ponad ziemią umieszczano niebo, poj­mowane jako realne sklepienie, rozdzielone od ziemi powietrzem. Rysunek na papirusie z Deir-el-Bahri, który obrazuje jeden z mitów kosmogonicznych, przedstawia taki właśnie model świata[32]. Brak jest bardziej szczegółowych opisów świata u Egipcjan w porównaniu do utworów Mezopotamii. Wynika to być może stąd, że zainteresowa­nia i możliwości Egipcjan były w tym względzie inne. Astronomia i matematyka, warunkujące rozwój precyzyjnych badań zjawisk niebieskich, stały w Egipcie na niższym poziomie[33]. Siła twórcza Egipcjan znajdowała swoje ujście w poszukiwaniu różnorodnych, fantazyjnych opisów zjawisk, przez porównanie ich do realiów życia na ziemi. Przykładem może być opis nieba, które jeden z utworów porównuje do stojącej krowy, inny zaś do pięknej kobiety, pochylonej nad ziemią[34]. Nam, przyzwyczajonym do mówienia o świecie w spo­sób właściwy współczesnym naukom przyrodniczym, takie podejście jest trudne do zrozumienia przy pierwszym z nim zetknięciu. Jednak trzeba pamiętać, że teksty egipskie stosują typowe dla Starożytnego Wschodu plastyczne sposoby opowiadania, przy czym wyobraźnia zdaje się tu być szczególnie mocno rozbudowana.

 

Świat podziemny według Egipcjan

 

Spośród wielu egipskich tekstów na temat świata podziemnego na pierwszy plan wysuwają się teksty z okresu Średniego Państwa (ok. 2133-1786 r. przed Chrystusem), gdy nastąpiło skrystalizowanie poglądów o życiu po śmierci. Według nich zmarły udawał się do pod­ziemnej krainy, gdzie stawał na sąd pod przewodnictwem Ozyrysa. Scenę sądu przedstawiają teksty jako ważenie na szali serca zmarłe­go. Niesprawiedliwych czekała kara, nieraz bardzo surowa, na przy­kład skazanie na wieczny głód czy przebywanie w ciemnym lochu, a nawet unicestwienie. Sprawiedliwi w nagrodę udawali się do żyznej krainy Iaru, gdzie wiedli dostatnie życie[35]. Kraina Iaru była oświe­tlana przez słońce, podobnie jak ziemia. Niektóre z tekstów mówią o słońcu, które płynie po niebie podziemnym, z zachodu na wschód w barce mesket, po czym przesiada się na barkę meadżet i płynie po niebie górnym, ze wschodu na zachód, oświetlając ziemię[36].

Inne teksty mówią o krainie podziemnej jako o krainie ciemności, gdzie słońce nie dociera; na przykład czytamy:

 

Cóż znaczą lata, choćby najliczniejsze, jakie spędzamy na ziemi? Zachód jest ziemią snu i gęstych ciemności, miejscem, gdzie pozo­stają ci, którzy tam śpią (...). Nie dostrzegają już ani ojca, ani matki, ich serca zapominają o żonach i dzieciach[37]

 

Mimo różnorodności opisów świata podziemnego widzimy w nich wiarę Egipcjan w życie po śmierci; wiele tekstów mówi o sadzie, czekającym człowieka i wyraża nadzieją otrzymania nagrody za dobre czyny na ziemi.

Teksty z okresu Średniego Państwa przedstawiają świat podziem­ny jako urodzajną krainę, oświetlaną przez słońce. Różnią się tym zasadniczo od tekstów Mezopotamii i Izraela, gdzie świat podziemny wyobrażany jest jako mroczny i pełen pyłu, pozbawiony słońca.

 

Pogląd na budowę świata w Starym Testamencie

 

Stary Testament w ogólności podziela poglądy, jakie miały ludy Starożytnego Wschodu na powstanie i budowę świata. Szczególne podobieństwo widać z poglądami ludów Mezopotamii, zarówno w poglądach na początki świata, jego budowę i sposób tłumaczenia niektórych zjawisk przyrodniczych, jak i wyobrażenie o krainie zmar­łych.

Teksty Starego Testamentu podzielają na przykład powszechny w starożytnym wschodzie pogląd o powstaniu świata z pierwotnego żywiołu wodnego, który przedzielony sklepieniem utworzył wody nadniebne, będące zbiornikami wody deszczowej, i wody dolne, two­rzące morza. Przykładem jest tu hymn o stworzeniu świata, rozpo­czynający Księgę Rodzaju:

 

Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię:

ziemia zaś była bezładem i pustkowiem,

ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód,

a Duch Boży unosił się nad wodami.

(...)

A potem Bóg rzekł: «Niech powstanie sklepienie

w środku wód i niechaj ono oddzieli

jedne wody od drugich» (Rdz l, 1-3.6).

 

Wody pod sklepieniem, nazwane przez Boga morzem (Rdz l, 10), zebrały się w jednym miejscu i wyłoniła się z nich ziemia (Rdz l, 9). Hymn z Księgi Rodzaju przedstawia więc pogląd o początkach ziemi, wspólny z poglądami ludów Mezopotamii i Egiptu. W innych miej­scach Starego Testamentu znajdują się podobne opisy, np. w Księdze Przysłów (Prz 8, 22-29) czy w Księdze Psalmów:

 

Jak szatą okryłeś [ziemię] Wielką Otchłanią, stanęły wody ponad górami.

Musiały uciekać wobec Twej groźby.

(...) opadły w doliny

na miejsce, któreś im naznaczył.

Zakreśliłeś granice, której nie przekraczają,

nigdy nie wrócą, by zalać ziemię (Ps 104, 4-9).

 

Teksty Starego Testamentu zawierają wiele różnorodnych wyra­żeń, dotyczących budowy świata. Na przykład znajdujemy wyrażenia o filarach ziemi (l Sm 2, 8; 2 Sm 22, 16; Ps 75, 4; Hi 9, 6), a szerszy kontekst, nieraz porównuje ziemię do budowli; inne teksty mówią o ziemi jako o pływającej po morzu wyspie (Ps 24, 2; 136, 6) czy też unoszącej się nad pustką (Hi 26, 7).

Sklepienie nieba porównywane jest do twardej jak metal i prze­źroczystej kopuły (Hi 37,18; Wj 24,10); inne teksty porównują niebo do płótna namiotu (Ps 104, 2; Iz 40, 22; Hi 36, 29).

Szeol usytuowany jest pod ziemią. Jest to kraina zmarłych, gdzie panują wieczne ciemności (Rdz 37,35; 42,38; 44,29.31; Lb 16,30.33; Hi 10, 21n, itd.).

Szczegóły tych opisów świata są nieraz sprzeczne ze sobą. Wydobycie poglądów dotyczących budowy świata z tych tekstów, wy­maga egzegezy oryginalnego tekstu hebrajskiego, z uwzględnieniem jego gatunku literackiego, czasu powstania i kontekstu historyczne­go, biorącego pod uwagę stan ówczesnej wiedzy przyrodniczej[38].

Uwzględnienie czasu powstania księgi jest o tyle ważne, że wiedza przyrodnicza, podobnie jak wiedza teologiczna, dojrzewała stopnio­wo i można tu dostrzec zmiany wraz z upływem wieków. Widać to na przykład w tłumaczeniu zjawisk przyrody takich jak deszcz czy w pojmowaniu pierwotnej materii, z której powstał świat[39].

Odnośnie modelu świata możemy jednak stwierdzić, że cały Stary Testament przyjmuje, wraz ze starożytnym Bliskim Wschodem, w którym wiodącą rolę wiedzie Mezopotamia jako ośrodek rozwoju astronomii, matematyki itp., model świata „wertykalny". W modelu tym ziemia, ograniczona morzem, znajduje się między niebem, będącym w górze, a światem zmarłych, Szeolem, lokalizowanym pod zie­mią. Mówią o tym wcześniejsze jak i późniejsze teksty Biblii. Na przy­kład w Księdze Wyjścia Bóg, dając Mojżeszowi dekalog, mówi:

 

Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego,

co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na niebie nisko,

ani tego, co jest w wodach pod ziemią! (Wj 20,4).

 

O umieszczeniu nieba ponad ziemią, w dostępnej oczom odle­głości, wskazuje opis snu patriarchy Jakuba, który ujrzał drabinę, opartą o ziemię, sięgającą swym wierzchołkiem nieba (Rdz 28, 12). Niebem określano nie tylko sklepienie, na którym umieszczano ciała niebieskie (por. Rdz l, 17). Ponad sklepieniem, w „niebie nad nieba­mi" (Ps 148, 4) sytuowano siedzibę Boga, miejsce Jego władania nad wszechświatem (Ps 103,19): nad aniołami (Rdz 28,12; Ps 72, 9), nad mieszkańcami ziemi aż do jej najodleglejszych miejsc (Ps 52,3; 139,9), nad podziemną krainą zmarłych, Szeolem (Ps 139, 8; Hi 26, 5).

 

Podsumowanie wiedzy starożytnych o powstaniu i budowie świata

 

Mimo trudności w ustaleniu dokładnych wyobrażeń o świecie po­wszechne jest przekonanie, że Starożytny Wschód nie zna faktu kulistości ziemi[40]. Niebo jest siedzibą boga (bogów), umieszczoną ponad sklepieniem, które stanowi przeźroczystą, twardą kopułę. Niebieski kolor sklepienia i zjawisko deszczu tłumaczą starożytni obecnością nad kopułą nieba wód nadniebnych. Wody nieba i oceanu ziemskiego, pierwotnie przed ukształtowaniem świata połączone, zostały w trak­cie jego stwarzania rozdzielone (por. np. Rdz l, 1n; Enuma elisz).

Pod ziemią znajduje się kraina zmarłych. Mimo różnych obrazów, opisujących ją, Starożytny Wschód wyraża tu wiarę w życie, nie koń­czące się ze śmiercią.

Czy starożytni uznają samą ziemię za okrągły krążek? Trudno tak sądzić. Znali przecież morskie wybrzeża nie jako okrągłe. Wiemy też, że ich znajomość ziemi była niemała: odbywali podróże do Indii, nad Morze Śródziemne, do Egiptu. Trzeba raczej przyjąć, iż zgodnie z naturalną obserwacją, starożytni uznają cały świat podniebny jako ograniczony wielkim kręgiem; nikt jednak do krańców świata nie do­tarł: z jednej strony widziano bezkres oceanu, z drugiej bezkres lądu, ciągnącego się w nieznane[41].

 

Wszechświat jako namiot rozciągnięty nad pustką

Egzegeza Hi 26, 5-13

 

Hiob dokonuje opisu świata. Ukazuje on Boga jako władcę, obej­mującego swą potęgą wszystkie części świata: ziemię aż po jej naj­dalsze krańce, głębiny podziemne (Szeol), ocean i niebo. Prowadząc dyskusje z przyjaciółmi na temat przyczyn swojego cierpienia, nawią­zał do wcześniejszej mowy Bildada (25, 2-6). Bildad ukazał Boga jako Pana świata, który „na niebie ustalił porządek" i dlatego wzbudza respekt i trwogę (25, 2nn). Bildad mówił, że wobec Świętego Boga nikt nie jest sprawiedliwy (25, 41) i podtrzymał pogląd, że Hiob cier­pi z powodu swoich grzechów. W odpowiedzi Hiob ukazał przyja­ciołom, iż sam też posiada znajomość Bożej wszechmocy i dał na to konkretne przykłady (26, 4-13). Po swojej wypowiedzi Hiob czuje się nadal niewinny (27, 5-7). Uważa, że dotychczasowa dyskusja nie roz­strzyga kwestii jego cierpienia (27, 12).

Poniżej będzie przeprowadzona szczegółowa analiza fragmentu Hi 26, 5-13; dokładniej zostaną omówione kluczowe słowa wypowie­dzi Hioba, mówiące o budowie świata.

 

 

w. 5: Cienie Ludzi umarłych przejęte są lękiem,

głęboko pod wodami i [pod] ich mieszkańcami.

w. 6: Szeol jest nagi przed Jego obliczem,

nie ma zasłony [przed Nim] dla Otchłani

 

Swój opis świata rozpoczyna Hiob od Szeolu i jego mieszkańców, drżących przed Bogiem. Szeol określa krainę, w której przebywają zmarli. Krainę tę wyobrażano sobie jako głęboki dół, przepaść (Ps 88, 7), czeluść ziemi (Ps 71, 20; 141, 7), ukrytą gdzieś w głębinach ziemi (Ps 63,10).

Pogląd na umiejscowienie krainy zmarłych pod ziemią zawiera już Księga Rodzaju. Na przykład patriarcha Jakub, gdy powiedziano mu o śmierci umiłowanego syna Józefa, bolejąc nad tym mówił:

 

Już w smutku zejdę za moim synem do Szeolu (Rdz 37, 35).

 

Podobny pogląd wyraża Księga Liczb. Gdy podczas wędrówki Izraela przez pustynię Korach zbuntował się przeciw Mojżeszowi, Bóg ukarał go i jego zwolenników śmiercią: ziemia się rozstąpiła i buntownicy wpadli żywcem do Szeolu, a ziemia zamknęła się nad nimi (Lb 16, 33).

Z racji swojego położenia pod ziemią do Szeolu nie mogło dotrzeć światło -jest to kraina ciemności (Hi 10, 21; Ps 88, 7.13). W innych miejscach Starego Testamentu znajdziemy stwierdzenia, że w Szeolu jest proch (Ps 22, 30), panuje tam chaos (Hi 10, 22) i milczenie (Ps 94,17); Szeol jest mieszkaniem (Ps 49,15), miejscem odpoczyn­ku (Prz 21,16), snu (Ps 22, 30) dla tych, co tam zstąpili.

Słowo refaim (Hi 26, 3) oznacza dosłownie cienie. Żydzi wierzyli, że po śmierci człowiek nie ginie całkowicie, lecz egzystuje nadal w Szeolu. Nie jest to jednak pełne życie, jak życie ludzi na zie­mi, lecz życie jakieś nieokreślone, jak życie cienia. Dlatego tych co „zstąpili do Szeolu" określano słowem refaim - cienie. Brak pełni egzystencji w stosunku do życia na ziemi wynika stąd, że w Szeolu ra­czej się śpi (Ps 22,30), nie widzi się tam cudów Boga ani nie doświad­cza Jego sprawiedliwości (Ps 88, 13), nie wspomina się tam o Bogu (Ps 6, 6; 15, 17), ani nie oddaje się Mu chwały (Ps 88, 11). Sam Bóg też Jakby nie pamiętał o przebywających w Szeolu:

 

Moje posłanie jest między zmarłymi (...) o których już nie pamiętasz (Ps 88, 6).

 

Niektóre wcześniejsze teksty Starego Testamentu wskazują na Szeol Jako na miejsce, z którego nie ma powrotu. Szeol nazywany był miejscem wiecznej zagłady (Ps 92, 8), którego mieszkańcy na wieki nie ujrzą światła (Ps 49.20).

Niektóre teksty Starego Testamentu zawierają już pełniejsze ob­jawienie na temat życia po śmierci, mówiąc o Bożym panowaniu nad tą krainą. Na przykład Izajasz mówi, że Bóg obudzi cienie zmarłych (14.9), wskrzesi do życia w ciele (26.19), wyprowadzi z Szeolu: ziemia wyda cienie zmarłych (26,19). Podobnie psalmista stwierdza, że śpią­cy w Szeolu oddadzą Bogu pokłon (Ps 22, 30). Nadzieję na wyjście z Szeolu i na radosne życie z Bogiem wyraża Ps 16:

 

Ciało moje będzie spoczywać z ufnością,

nie pozostawisz mej duszy w Szeolu,

(...) Ukażesz mi ścieżkę życia,

pełnie radości u Ciebie,

rozkosze na wieki po Twojej prawicy (Ps 16,10-11).

 

Także Ps 22, 30 mówi: moja dusza będzie żyła dla Niego, a Ps 11, 7 stwierdza: ludzie prawi zobaczą Jego oblicze. Tak więc pozornie tylko Szeol jest „krainą zapomnienia" (Ps 88, 7), o której mieszkańcach Bóg nie pamięta (Ps 88, 8).

Podobnie jak wyżej omówione teksty Starego Testamentu także autor Księgi Hioba opisując wszechświat głosi w wierszu 5, że Bóg panuje nad Szeolem. Stwierdza nawet, czego nie mówiły tamte teksty, że to panowanie przejmuje zmarłych trwogą:

 

Cienie umarłych przejęte są lekiem,

głęboko pod wodami i pod ich mieszkańcami (Hi 26, 5).

 

Możliwość panowania Boga nad podziemną krainą śmierci, o któ­rej mówił werset 5, uzasadnia werset 6: przed Bogiem nic nie jest za­kryte, przenika On bowiem największe ciemności:

 

Szeol jest nagi przed Jego obliczem,

nie ma zasłony [przed Nim] dla Otchłani (Hi 26, 61).

 

Podobne myśli wyrażają inne teksty Starego Testamentu. Księga Przysłów głosi:

 

Szeol i Otchłań są jawne dla Pana,

o ileż bardziej serca synów ludzkich (Prz 15,11).

 

Dobitnie mówi też psalmista:

 

Sama ciemność nie będzie ciemna dla Ciebie,

a noc jak dzień zajaśnieje (Ps 139,12).

 

Ten sam psalm ukazuje, że Bóg nie tylko z nieba patrzy na świat, ale On jest obecny wszędzie:

 

Gdy wstąpię do nieba, tam jesteś,

 jesteś przy mnie, gdy w Szeolu się położę.

Gdybym zamieszkał na krańcu morza,

tam również Twa ręka będzie mnie wiodła (Ps 139, 8-10).

 

Słowo  abaddon - otchłań, występujące w Hi 26, 6b, jest innym, użytym paralelnie, określeniem Szeolu, krainy śmierci. Słowo to oznacza, zatracenie, zagładę, śmierć, grób.

 

w. 7a: Rozciąga [Bóg] nad pustką

wyżyny nieba

 

W swojej dalszej mowie Hiob przechodzi do przedstawienia dzie­ła stworzenia nieba i ziemi, przez które Bóg objawia swoją potęgę. Słowo safon (Hi 26, 7) - oznacza dosłownie północ. Słowo to należy rozumieć nie tylko jako część północną nieba, lecz także jako jego część najwyższą, najbliższą siedzibie Boga. Autor księgi w innym miejscu mówi bowiem, iż od północy przychodzi złoty blask, objaw Bożego majestatu (Hi 37, 22)[42].

Takie rozumienie zdaje się potwierdzać opis nieba, którego stworzenie ukazane jest jako rozpinanie ogromnego namiotu. Wierzchołek (safon) sam Bóg podtrzymuje:

 

[Bóg] rozciąga nad pustką wyżyny (wierzchołek) nieba (Hi 26, 7).

 

Słowo natah - rozciągać (Hi 26, 7) - jest typowym słowem na określenie rozciągania płótna namiotu. Na przykład patriarcha Jakub, gdy przybył do Kanaanu, to nabył (...) kawał pola, na którym rozbił (natah) swe namioty (Rdz 33, 19). Jeremiasz zaś, bolejąc nad zniszczeniem Izraela przez wrogów, mówi:

 

Nie ma już nikogo, kto by naprawił namiot

i kto by rozpiął (noteh) moje płótna (Jr 10, 20).

 

Wyraźne porównanie nieba do namiotu występuje w samej Księdze Hioba:

 

A kto pojmuje warstwę chmur

i huk [niebieskiego] namiotu (Hi 36, 29).

 

Także Izajasz mówi o niebie jako o namiocie:

 

On rozciągnął niebiosa jak tkaninę

i rozpiął je jak namiot mieszkalny (Iz 40.22).

 

Podobnie Ps 104 głosi:

Rozpostarłeś niebo jak namiot (Ps 104, 2).

 

Słowo natah - rozciągać - w odniesieniu do nieba występuje w Księdze Hioba (Hi 9, 8; 26, 7) i w wielu innych miejscach Starego Testamentu (np. Jr 10,12; Iz 44, 24; 45,12; 48,13; 51,13).

Bóg rozciąga niebo - jakby płótno ogromnego namiotu - nad pust­ką (Hi 26,7). O jaką tu pustkę chodzi autorowi? Według C. Jakubca[43] ta pustka to nie tylko wolna przestrzeń miedzy niebem a ziemią, ale także wolna przestrzeń, jaka jest pod całym wszechświatem, stworzo­nym przez Boga. Niebo i ziemia przy takim ujęciu byłyby unoszone przez Boga nad nicością, pustką.

Słowo tohu (Hi 26,7) - oznacza nicość, pustkę. Rozumiane jest tu jako wolna, pusta przestrzeń.

Izajasz używa słowa tohu na określenie nicości fizycznej:

(...) Wszystkie narody znaczą dla Niego tyle co nicość (tohu) i pustka (Iz 40,17).

 

Zupełny brak rezultatów, mimo starań, też określa słowo tohu - nicość, nic:

 

Ja zaś mówiłem: Próżno się trudziłem,

na darmo i na nic (letohu) zużyłem me siły (Iz 49, 4).

 

Częściej słowo tohu określa pustkowie, bezdroże, dziką, nieupo­rządkowaną krainę. Na przykład Księga Powtórzonego Prawa, mó­wiąc o miłosierdziu Boga do rodziny Jakuba, przypomina:

 

Na pustej ziemi go [Jakuba] znalazł,

na pustkowiu (letohu), wśród dzikiego wycia (Pwt 33,10).

 

Księga Hioba zaś ukazując, że wszystko pochodzi od Boga, głosi:

 

[Bóg] rządcom ziemi odbierze rozsądek,

po bezdrożach (letohu) pozwoli im błądzić (Hi 12, 24).

 

Bezładną, pustą (tohu) była ziemia zaraz po stworzeniu (Rdz l, 2), gdy Bóg nie uczynił jeszcze roślin i zwierząt.

 

w. 7b: Zawiesza  ziemię nad nicością

 

Wyrazy „pustka" (w. 7a) i „nicość" (beli-mah) (w. 7b) są synonimami[44]. Podobnie jak nad pustką Bóg rozciągnął niebo, tak i nad pustką Bóg zawiesza ziemię. Słowo talah – zawieszać - występuje w Starym Testamencie bardzo często. Zawieszać – talah - można było np. naczynia na kołku (Iz 22, 24; Ez 15, 3). Izraelici wygnani do Babilonu zawiesili ze smutku za utraconą ojczyzną swe harfy na topolach (Ps 137, 2).

Talah oznaczało też powieszenie skazańca na drzewie (por. Pwt 22, 22; Rdz 40, 22). Np. Absalom, syn Dawida, zaczepił głową o dąb i zawisł (talah)[45] miedzy niebem a ziemią (2 Sm 18, 9).

Tak więc zawieszano zawsze coś na czymś. Według Hi 26, 7 Bóg zawiesza (talah) ziemię. Autor nie mówi, na czym miałaby być ziemia powieszona, mówi tyko, że wisi ona nad pustką - tohu (Hi 26, 7), tak jak nad pustką jest każdy wiszący przedmiot.

Takie ujecie jest dość oryginalne w myśli Starego Testamentu. Zwykle bowiem autorzy biblijni, mówiąc o ziemi jako o doskonałym dziele Boga, mówili, iż jest ona „osadzona" mocno, jakby na fun­damencie, jak solidnie zbudowany dom. Taki obraz kreśli i Księga Hioba w rozdziale 38.

 

w. 8: Zamyka wody w swoich obłokach, a żaden obłok pod ich naporem, nie pęka.

 

Wiersz 8 ukazuje zachodzące w przyrodzie zjawiska, świadczące o Bożej mądrości i potędze. Chmury - to przedziwne dzieło Boga: choć mieszczą one w sobie wodę, na podobieństwo potężnych zbior­ników, to nie pękają pod jej naporem (26, 8). Autor księgi gdzie in­dziej stwierdza, iż tajemnica chmur trudna Jest do pojęcia (36, 29) i zachęca do oglądania obłoków na niebie (35, 5); stwierdza też, że tylko Bóg może zgromadzić wodę w chmurach (38, 37) i tylko On może sprowadzić deszcz na ziemię (37, 6).

Bóg wyznaczył prawa, według których powstaje deszcz (28, 26), i dodaje: On krople wody podnosi, mgłę na deszcz skrapla (36, 27). Człowiek zaś nie ma władzy nad ulewą, nie rozkaże chmurom ani piorunom (38, 34-35), jest tu bezsilny.

 

w. 9: Zasłania oblicze księżyca w pełni, rozpościerając przed nim swoją chmurę.

 

Bóg rozciąga swą władzę także na ciała niebieskie: potrafi On bo­wiem przyćmić i największy blask księżyca, gdy zasłoni go chmurą.

Wiersze 10 do 13 stanowią nawiązanie do poglądu z Księgi Rodzaju o pierwotnym chaosie żywiołów świata (Rdz l, 1-2), który był na początku, zanim Bóg nie poddał go swej mocy, stwarzając z niego niebo i ziemię[46]. Autor Księgi Hioba nie rozstrzyga tu kwestii, skąd pochodzi cały wszechświat, stwierdza jednak, że Bóg w pier­wotny chaos wprowadził ustalony przez siebie ład, zakreślił koło na wód powierzchni, aż do granicy światła z ciemnością (26.10), opano­wał wszystko swoją potęgą: filary nieba drżą z trwogi przed Bogiem (26, 11), morze zostało poddane Bogu (26.12), a mityczny potwór Rahab został Boską mocą roztrzaskany (26, 13).

 

w. 10: Zakreślił koło na wód powierzchni, aż do granicy światła z ciemnością. w. 11: Filary niebios doznały wstrząsu, oniemiały z trwogi przed Jego naganą.

 

Słowo ammudim - filary (Hi 26, 11) - oznacza słupy, kolumny budowli, podtrzymujące strop domu. Na przykład Samson, uwięziony przez Filistynów, nie widząc innej możliwości pokonania wrogów, prosi podstępnie:

 

Prowadź mnie i pozwól mi dotknąć kolumn (ammudim), na których stoi dom (Sdz 16,26).

 

Swoją siłą łamie kolumny. Dach domu wali się, pod jego gruzami giną wszyscy przebywający (Sdz 16, 29-30). Słynące ze swej piękności kolumny wykonał do świątyni Salomona brązownik z Tyru. Kolumny te miały stać przy głównej sieni świątyni (l Krl 7, 21). Służyły one do ozdoby, były to bowiem kolumny wolnostojące. Ich wygląd opisuje np. 2 Krl 25, 17 czy Jr 52, 21-23. Kolumny te zostały zniszczone wraz z całą świątynią przez Babilończyków za rządów króla Judzkiego Sedecjasza (Jr 52, 17).

Kolumny były symbolem siły. Bóg powołując Jeremiasza na pro­roka zapewnił, iż uczyni go kolumną żelazną (. . .) przeciw całej ziemi (Jr l, 18), tak że nie ma powodu bać się wrogów.

Autor Księgi Hioba mówi o kolumnach nieba (26,11). Co to mia­łyby być za kolumny? Skoro niebo zostało porównane do wielkiego namiotu (26, 7), to kolumny te mogłyby pełnić rolę słupów, na któ­rych opiera się ten namiot. Moc takich kolumn musiałaby być prze­ogromna. Skoro więc autor stwierdza, że kolumny nieba drżą przed Bogiem (26, 7), tym samym wyraża Jego nie dającą się z niczym po­równać potęgę.

 

w. 12: Potęgą swoją okiełzał On morze, a w swej zręczności poraził Rahaba

w. 13: Pod Jego tchnieniem niebo się rozjaśnia, przeszyła Jego ręka [zbrojna] Potwora Zwinnego.

 

Słowo Rahab (Hi 26,12) - oznacza mitycznego potwora, któ­rego Bóg pokonał swoją potęgą. Podobnie o Rahabie mówi Izajasz (Iz 51, 9) i psalmista (Ps 89,11). Gdzie indziej autor księgi wspomina służki Rahaba, które też są uległe Bogu (Hi 9,13). Rahab był syno­nimem siły. Stąd też Rahabem nazywano niekiedy Egipt (Iz 30, 7; Ps 87,4) ze względu na militarną potęgę tego państwa.

Przedstawienie zwycięstwa Boga nad morzem jako groźnym ży­wiołem, uosobionym przez potwora, ma swoje odpowiedniki w mi­tach Starożytnego Wschodu, szczególnie zaś w poemacie Enuma elisz. Pierwotne wody, istniejące wedle starożytnej kosmogonii przed powstaniem świata, uosabia w tym poemacie potwór Tiamat. W księ­dze Hioba zaś pierwotne wody uosabia Rahab, bowiem jego opis wy­stępuje w wersecie paralelnym do wersetu mówiącego o morzu.

Starożytny Bliski Wschód stosował mit jako poetycką formę wyrażania często głębokich koncepcji na temat początków świata. W Starym Testamencie, np. w Księdze Hioba (Hi 26,12), u Izajasza (Iz 51,9), czy w psalmach (Ps 89, 10-12), widzimy nie tak liczne, ale wyraźne ślady tej tradycji[47].

w. 14: Oto te rzeczy - zarysem, dzieł Jego

i jak czymś małym jest słowo o Nim zasłyszane;

grom zaś Jego mocy któżby zdołał pojąć.

 

Na zakończenie swojego opisu świata Hiob stwierdza, że to, co powiedział o Bożej mocy, widocznej w świecie, jest czymś znikomym, zaledwie zarysem. Człowiekowi trudno bowiem pojąć całą potęgę Boga. Szczegółowa egzegeza fragmentu Hi 26, 5-13 pozwala stwierdzić, że opisany tu wszechświat tworzą:

a) ziemia, w której głębinach jest Szeol, kraina zmarłych; zie­mia unoszona jest nad pustką;

b) niebo, porównane do ogromnego płótna namiotowego, to czasza sklepienia rozciągnięta nad ziemią; autor wspomina o wierzchołku nieba na jego północnej stronie i mówi - jak w przypadku ziemi - o zawieszeniu nieba nad pustką. Nad niebem - nad sklepieniem - znajduje się siedziba Boga, choć autor gdzie indziej mówi też o Bożej wszechobecności;

c) ocean podniebny, uosobiony przez potwora Rahaba, sta­nowi dowód Bożej potęgi, podobnie jak świadczą o niej potężne rozmiary nieba.

 

Ziemia jako twierdza, warowna

Egzegeza Hi 38,4-11

 

Rozdział 38. Księgi Hioba zawiera pierwszą mowę Boga: Bóg włą­cza się do dyskusji nad przyczyną cierpień Hioba.

Przyjaciele Hioba aż dotąd twierdzili, że jego cierpienie jest karą za grzech. Elihu namawiał Hioba, by unikał zła, bo przez, nie dosię­gła go nędza (36, 21). Bóg bowiem, jako święty i sprawiedliwy, nie mógłby zsyłać bez powodu ucisku na człowieka (37, 23).

Gdy Elihu zakończył swą mowę, odezwał się Bóg „z wichru" (38, 1). Pan najpierw zganił przyjaciół Hioba, iż zaciemniali prawdę o Nim słowami nierozumnymi (38.2), nie pojmując tajemnicy cier­pienia. Potem zaś ukazał Bóg, że Jego dzieła zawierają tajemnice, przewyższające możliwości poznania ich przez człowieka. Człowiek nie poznał, w jaki sposób Bóg stwarzał ziemię (38, 4-6), jak ujarz­miał morze (38, 8-11). Tym trudniej więc będzie człowiekowi pojąć cierpienie.

Po tej wypowiedzi Boga Hiob stwierdza swą małość i nie odważa się więcej spierać z Panem (40,4-5).

 

Opis stworzenia ziemi

 

Wiersze 4 do 6 zawierają opis stworzenia ziemi. Bóg, zwracając się do Hioba (w. 4), na początku uświadamia mu ograniczoność jego wiedzy: Hiob nie był obecny przy Bogu podczas stwarzania ziemi, nie może wiec wiedzieć, jak On tego dokonał.

Ta ograniczoność wiedzy dotyczy nie tylko Hioba, dotyczy przecież i samego autora natchnionego tekstu. Następujący dalej opis (w. 4-6) jest jakąś wizją procesu tworzenia ziemi. W wizji tej Bóg występuje jako budowniczy ziemi, którą zaczyna tworzyć od założenia jej fundamentów.

 

w. 4: Gdzie byłeś,

gdy na fundamentach zakładałem ziemię?

Powiedz, jeśli masz zrozumienie.

 

Słowo - jasad - zakładać, osadzać (w. 4) - jest typowym określeniem czynności budowania fundamentów domu, czy murów miasta: kamienie tworzące fundament starano się mocno osadzić na podłożu, najlepiej skalistym, aby budowli nie groziło zawalenie.

O budowaniu fundamentów pod mury miasta mówi na przykład Izajasz. Przez niego Bóg zapowiedział przywrócenie świetności Jerozolimie, zburzonej przez wrogów:

 

Oto Ja umieszczę twoje kamienie na malachicie i fundamenty twoje osądzę (jasad) na szafirach (Iz 34,11).

 

Nowa Jerozolima, zbudowana na lepszym fundamencie, miała być trwalsza i doskonalsza od pierwszej.

Słowo jasad w odniesieniu do ziemi występuje w wielu miejscach Starego Testamentu. W Biblii Tysiąclecia tłumaczone jest jasad jako: ugruntować (Ps 78, 69), założyć (Iz 48, 13), umocnić (Ps 104, 5; Prz 3,19), osadzić (Ps 24,2). Na przykład psalmista, mówiąc o świątyni Boga na Syjonie, odwołał się do przekonania o solidności ziemi:

 

I wzniósł swoją, świątynię (...) jak ziemię,

którą ugruntował (jasad) na wieki (Ps 78, 69).

 

Podobnie też w innym miejscu czytamy:

 

Umocniłeś (jasad) ziemie,

na wieki się nie zachwieje (Ps 104,5).

 

Tak więc ziemia, o której mówi Hi 38, 4 jako o „osadzonej", jest jak solidna budowla, dobrze i trwale zbudowana. Z racji swej solidności ziemia, Jako dzieło niedoścignionego w twórczej potędze Boga, stanowi przedmiot najwyższego podziwu.

 

w. 5: Kto Jej rozmiary ustalił, czy ci jest wiadome,

kto rozciągnął na niej sznur mierniczy?

 

Występujące w wierszu 5a słowo memad - wymiar - poja­wia się w Starym Testamencie tylko raz. Słowo to pokrewne jest ze słowem middah, które oznacza długość (Wj 26, 2), wysokość (l Kri 6, 26), ilość (Ps 39, 5), ogólnie zaś rozmiar, wymiar, miarę. Na przykład fundament pałacu Salomona wykonany był z kamieni (...) ciosanych według miary (middah) (1Krl 7, 9). Ezechiel, mający wi­zje przyszłej świątyni w Jerozolimie, widział dokładnie jej rozmiary (middah) (por. Ez 40,10). Występujące w wierszu 5b słowo natah - rozciągać - w Hi 26, 7 (por. rozdział 2.) wyrażało czynność rozciągania płótna namiotu, tu zaś określa czynność rozciągania sznura mierniczego (sznur).

Wiersze 5a i 5b stanowią paralelizm, ukazujący Boga jako dobre­go budowniczego, który rozciąga sznur, by wyznaczyć rozmiar (memad) ziemi przed podjęciem jej budowy.

 

w. 6: Na czym utwierdzone zostały jej podstawy.

Albo kto założył jej kamień węgielny.

w.7: podczas gdy poranne gwiazdy społem się cieszyły,

 a wszyscy niebianie wznosili okrzyki?

 

Obrazu ziemi, porównanej do budowli, dopełnia wiersz 6. Słowo adonim oznacza podstawę kolumny (Prz 5, 15), słupa (Wj 38,17), kadzi (Wj 39, 39).

Bóg, pytając Hioba czy wie, na czym ugruntowane (jasad) są podstawy (adonim) ziemi, daje do zrozumienia, że i tu wiedza Hioba jest niewystarczająca; ziemia jako budowla ogromna musiałaby mieć trudne do wyobrażenia, solidne, dobrze utwierdzone podstawy.

Słowo pinnah (w. 6b) oznacza róg ołtarza (Ez 43,20; 45,19), węgieł czy narożnik domu (Prz 7,12; Hi l, 19), kąt (Prz 25, 24).

Słowa eben pinnah oznaczają kamień (eben) na­rożny fundamentu budowli. Od położenia tego kamienia zaczynało się budowanie. Osadzano go mocno, bo na nim opierały się dwie ściany. Był to kamień dobrany, mocny. O takiej roli i jakości kamie­nia węgielnego świadczą teksty Starego Testamentu (por. Iz 28, 16; Ps 118, 28), gdzie mowa jest o Mesjaszu jako kamieniu węgielnym nowej Jerozolimy. Mesjasz, gdy przyszedł na ziemie w osobie Jezusa z Nazaretu, stał się rzeczywiście kamieniem węgielnym budowli, bu­dowli duchowej: nowej świątyni, tworzonej z wierzących w Chrystusa (1 P 2, 4n; Ef 2, 21) czy - jak mówi Apokalipsa - nowego Jeruzalem (Ap 21, 22). Poezja hebrajska stosuje tu rozbudowaną przenośnię.

Porównanie Boga do budowniczego, zawarte w Hi 38, 4-7, występuje wyraźnie u Izajasza. Prorok wprost nazywa Boga budowniczym (Iz 62, 5), który chce osadzić Jerozolimę na fundamencie z szafirów i sprawiedliwości (Iz 62,1; 54.14). Wcześniejsze teksty tej samej księgi mówią o Bogu jako o tym, który prawo stosuje jako miarę miernicza, a sprawiedliwość jako pion (Iz 28,17).

Możemy zapytać, dlaczego Bóg w Hi 38, 4-7 porównany jest do budowniczego, a ziemia do solidnej budowli? W poezji Starego Testamentu występuje wiele przenośni (jak te pokazane powyżej), nawiązujących do procesu budowania. Budowie takie jak świątynia Salomona, czy jego pałac stanowiły dzieła wyjątkowe, byty przedmiotem podziwu i dumy Izraela. Mówienie wiec o Bogu jako niezrównanym budowniczym stanowiło doskonale czytelny, poetycki środek wyrażania podziwu dla Boga jako Stworzyciela.

 

Ograniczenie potęgi morza

 

w.8: I [kto] zamknął podwojami morze, gdy wytrysnęło z [matki] łona;

w.9: gdy chmury odzieniem jego uczyniłem

i gęste obłoki - jego pieluszkami,

w.10: gdy wyznaczyłem na nim mą granicę

i urządziłem zawory i wrota,

w.11: i rzekłem: «Dotąd dojdziesz, nie dalej:

tu kładę [granicę] twym wzniosłym falom!»

 

Wiersze 8 do 11 zawierają opis stworzenia morza: już od chwili stworzenia morze jest wzburzone (w. 8), jest groźnym żywiołem. Bóg jednak panuje nad nim: określa, dokąd ono ma sięgać (w. 11), wyznaczając granicę miedzy nim a lądem.

Opanowanie morza przez Boga określił autor jako zamkniecie go bramą, umocnioną silną zworą, zasuwą (w. 8 i 10), tak że nawet ,,nadęte" fale nie przekroczą nadanej przez Boga granicy (por. Ps 104, 9).

W wierszach 8b do 9 stworzenie morza porównał autor do wyjścia dziecka z tona matki. Morze było wzburzone przy narodzinach, Bóg zaś ,,ubrał" je w chmury, jak ubiera się niemowlę w pieluszki (por. w. 9). W ten oryginalny sposób autor ukazał, że dla wszechmocnego Boga nawet morze, napawające ludzi grozą (por. Ps 109), jest jak niemowlę, zależne całkowicie od Jego decyzji.

 

Zostaną teraz omówione wybrane wyrazy oryginału hebrajskiego, aby lepiej naświetlić pierwszy z tych poetyckich obrazów morza, zawarty w w. 8.10-11.

Słowo delet - wrota, podwoje (w. 8b.l0) użyte tutaj w formie liczby podwójnej oznacza bramę miasta, budowli, czy też drzwi, nieraz kunsztownej roboty. Na przykład. do sanktuarium świątyni Salomona prowadziły drzwi, wykonane z cennego drzewa oliwkowego (1 Kri 6, 31). Drzwi te byty rzeźbione - miały podobizny cherubów, palm i kwiatów i pokryte były złotem (1 Kri 6, 32).

Podobnie okazałe byty drzwi wejściowe do głównej budowli świątyni (1 Kri 6, 33-35). Zawiasy, jak i wiele sprzętów świątyni, pokryto złotem (1 Kri 7, 48-50).

Autor Księgi Hioba mówi, iż Bóg wprawił na granicy morza i ziemi drzwi bardzo mocne, jakby drzwi twierdzy, zaopatrzone w zasuwę, tak by nacierające morze nie przełamało zapory i nie wdarto się na lad. O warownych drzwiach mówią autorzy biblijni przy opisie miast czy budowli.

Słowo berijah - zawora (w. 10) oznacza belkę, zasuwę, wykonaną z brązu czy żelaza (por 1 Kri 14,13; Iz 45,2) chroniącą przed otwarciem drzwi przez atakującego wroga.

Belki berijah zastosowali Izraelici z rozkazu Boga do wzmocnienia akacjowych ścian przybytku, sporządzonego po zawarciu przymierza na Synaju (Wj 26, 26). Drewniane poprzeczne belki zapewniały sztywność całej konstrukcji.

Warowne bramy, umocnione zaworami, o jakich jest mowa w wersie 8a.l0, stanowiły podstawę systemu obrony miast w starożytności.

Salomon w dwadzieścia lat po zbudowaniu świątyni Pańskiej i pałacu królewskiego, nakazał odbudowe wielu miast, stanowiących sys­tem obronny kraju. Miedzy innymi odbudowano miasta spichlerzy, miasta rydwanów i miasta konnic (2 Krn 8, 1-6). Wtedy też odbudowano - jak podaje Księga Kronik - dwa miasta warowne umocnione wami, bramami i zaworami (2 Krn 8,5).

Zapewnienie bezpieczeństwa miastom przy pomocy tego typu obwarowań widocznie było dość typowe, skoro na przykład w Gileadzie i Salomona jest aż sześćdziesiąt dużych osiedli obmurowanych, brązowych zasuwach u bram (l Kri 4, 13). Psalmista wielokrotnie zwoływał do chwalenia Boga i okazywania Mu wdzięczności za bezpieczeństwo Izraela głosząc, iż Bóg strzeże bram Syjonu i wzmacnia ich zawory (por. Ps 147, 12-13).

Aby zdobyć miasto wroga, trzeba było pokonać bramy wiodące do niego. Prorok Izajasz, który upatrywał w perskim królu Cyrusie Bożego pomazańca (por. Iz 45, l), mającego przynieść wyzwolenie Izraela z niewoli Babilonu, zapowiadał w imieniu Boga:

 

Ja [Pan] pójdę przed tobą (...).

Skruszę miedziane podwoje

i połamię żelazne zawory (Iz 45, 2).

 

Z przedstawionego tu opisu widzimy, że autor Księgi Hioba przenosi znane z życia Izraela realia obrony przed wrogiem i walki z nim na wyrażenie mocy Boga: Bóg jako władca i stwórca opanowuje morski żywioł jakby przez postawienie żelaznej zapory, z bramą i mocną zworą. Bóg czyni tak, aby morze nie zalało ziemi (por. Ps 104, 6-9; Prz 8, 27). Morze zaś nie jest w stanie temu się sprzeciwić: jest jak dziecko wobec Boga (w. 8b-9).

We fragmencie Hi 36, 5-13 widzieliśmy przedstawienie walki Boga z morzem, wyobrażonym na podobieństwo potwora (zgodnie tradycją literacką Starożytnego Wschodu). Tu widzimy oryginalny obraz Boga walczącego z morzem na podobieństwo budowniczego twierdzy. Jeśli te przedstawienia mogły nasuwać cień wątpliwości co do zakresu Bożej wszechmocy, to równie oryginalne przedstawienie morza jako niemowlęcia w Bożych rękach tę wątpliwość usuwa. Objawienie się Boga jako transcendentnego Stwórcy świata, wobec którego nawet największe potęgi stworzone są niczym, znajduje tu przepiękny wyraz.

Autor Księgi Hioba we fragmencie 38, 4-11 nie opisał - jak Hi 26, 5-13 - całego wszechświata, lecz ograniczył się do opisu ziemi i morza za pomocą oryginalnych obrazów. W opisie ziemi jako nieporuszonej budowli możemy uznać przejaw podzielania przez au­tora fragmentu Hi 38, 4-11 poglądu na nieruchomość ziemi, z racji jej usytuowania w najniższej części wszechświata, poglądu uzna­nego przez całą starożytność (aż do przełomu Kopernikańskiego w XVI w.).

Plastyczną ilustracją do opisu ziemi jako twierdzy, atakowanej przez morski żywioł, stanowi płaskorzeźba ukazująca atak armii asyryjskiej na Lakisz – jedną z twierdz Izraela.

 

Podsumowanie

 

W ostatnich pięćdziesięciu latach dokonano odkryć archeolo­gicznych, które odsłoniły fakt istnienia nauki starożytnego Bliskiego Wschodu. Odczytane gliniane tabliczki świadczą o dużych osią­gnięciach starożytnych badaczy w zakresie geografii i astronomii, między innymi w badaniach nad kształtem ziemi i jej miejscem we wszechświecie. Szczególnie przodowała tu Mezopotamia, gdzie od VI w. przed Chrystusem w Babilonie astronomia zaczęła przyjmować prawdziwie naukowy charakter[48]. Poznanie tej wiedzy pozwoliłoby ukazać stwierdzenie z opisu Hi 26, 5-13 o unoszeniu ziemi nad pust­ką na tle osiągnięć ówczesnej starożytnej nauki. Pełniejsza dyskusja tego zagadnienia przekracza jednak ramy tej pracy.

Teksty kosmologiczne pozabiblijne należą do najwcześniej po­znanych tekstów starożytnego Bliskiego Wschodu[49]. Traktowano je niekiedy jako teksty typowo przyrodnicze; dalsze odkrycia odsłoniły ich właściwy, głównie religijny charakter[50]. Przekazywany pogląd na świat był z tej racji w tekstach kosmologicznych uproszczony - taki, by był zrozumiały dla przeciętnego odbiorcy. To samo możemy powie­dzieć o kosmologiach biblijnych.

Kosmologie biblijne miały zasadniczo cel religijny. Dlatego w opi­sach świata księgi Hioba, obok wyjątkowo oryginalnych na tle całego Pisma Świętego stwierdzeń przyrodniczych, występują też obrazy nie tyle naukowe, co literackie - dla wyrażenia myśli religijnej.

Jednym z takich obrazów literackich, który dopełnia opis świata Hi 26, 5-13, jest przedstawienie morza. Morze, zawsze dla człowieka groźny żywioł, w tradycji literackiej starożytnego Bliskiego Wschodu porównywane było do niebezpiecznego potwora. Przykładem kla­sycznego utworu starożytnego jest Enuma elisz, babilońskie opowiadanie o stworzeniu świata. Siady tej tradycji widoczne w Biblii znalazły swoje miejsce w opisach świata Hi 26, 5-13 - w porównaniu morza do potwora Rahaba, którego pokonuje Bóg. Innym obrazem literackim opisu Hi 26,5-13 jest przedstawienie sklepienia nieba jako namiotu, wspartego na potężnych słupach.

Drugi z opisów świata Hi 38, 4-11 nie przedstawia całego świata, lecz ogranicza się do opisu morza i ziemi, które ukazuje w ciekawych obrazach. Pierwszy obraz odwołuje się do początków powstania ziemi i morza i przedstawia ziemię jako solidną budowlę, wręcz twierdzę, która broni się przed zalaniem przez morski żywioł. Drugi obraz przedstawia morze jako niemowlę w ręku Boga. Autor natchniony daje tu wyraz przeświadczeniu o Bożej wszechmocy, wobec której lawet największe potęgi stworzone są niczym i usuwa wszelki cień wątpliwości co do Bożej potęgi, jaki mógłby nasunąć obraz Boga walczącego z potworem z Hi 26, 5-13.

Zasadniczy model świata w opisach Hi 26,5-13 i 38,4-11 jest zgodny z powszechnym pojmowaniem świata w starożytności. O pięknie i niepowtarzalności tych opisów zadecydowało między innymi to, że znalazły w nich odbicie realia kultury materialnej starożytności (płótna namiotu były w powszechnym użyciu na Wschodzie; warownie stanowiły podstawę starożytnego systemu obrony przed wrogiem) i typowa dla środowiska literackiego Wschodu fantazja (posługująca się między innymi wyobrażeniami potworów dla oddania potęgi morza).

Na koniec trzeba powiedzieć o myśli religijnej, jaką zawierają mawiane opisy świata Księgi Hioba. Cały bowiem wysiłek naświetlenia w tekście biblijnym warstw historyczno - literackich czy aspektów przyrodniczego pojmowania świata winien być - jak uczy Sobór Watykański II - pomocny do odsłonięcia ukrytej w tekście biblijnym myśli o Bogu i o człowieku w aspekcie religijnym. Obydwa opisy świata Księgi Hioba umieszczone są w tekście księgi w ramach dyskusji nad zasadniczym tematem cierpienia niewinnego Hioba. Opisy świata spełniają swoją rolę w znalezieniu rozwiązania problemu cierpienia: mają ukazać wielkość Boga, który swą mądrością i potęgą przewyższa wszystko, co stworzone i mają ukazać małość człowieka wobec tajemnic Bożych. W pierwszym opisie świata Hi 26,5-13 Hiob owadzi medytacje nad wszechobecnością i wszechmocą Bożą, dostrzegając obecność i władzę Boga we wszystkich częściach wszechświata, poczynając od podziemnego Szeolu, a kończąc na morskim wiole. W drugim opisie Hi 38, 4-11 Bóg objawia się jako Stwórca pełen mądrości i potęgi, któremu człowiek nie jest w stanie dorów­nać ani pojąć dzieł Jego: początków tworzenia ziemi i morza, nada­wania praw rządzących morzem tak, by nie zalało ziemi. W kontek­ście tych opisów świata, jak i w kontekście następnych fragmentów księgi, gdzie Bóg objawi się jako niepodzielny Pan zjawisk natury (Hi 38, 12n), Pan życia (Hi 38, 36n), Pan wszystkich ludzi: dobrych i złych (Hi 40, 6n), Hiob pojmie, że problem cierpienia jako Bożej tajemnicy w człowieku przewyższa możliwość jej poznania (Hi 42, 3) i pokornie zamilknie.|

Myśl religijna opisów świata Księgi Hioba przerasta myśl religijną analogicznych kosmologii pozabiblijnych. Wolna od politeizmu głosi zdecydowanie, że Bóg Izraela jako Jedyny prawdziwy Bóg jest trans­cendentnym Stwórcą świata, że jest Panem Wszechmocnym, wobec którego wszystkie potęgi stworzone są niczym, że jest Mądrością, której tajemnic do końca nie sposób przeniknąć.

 

 

 

 

 

 

 



[1] Por. X. Leon-Dufour (red.), Słownik teologii biblijnej, Poznań 1990, s. 907-908.

[2] Por. Tamże, s. 909.

[3] Por. J. S. Synowiec, Na początku. Wybrane zagadnienia Pięcioksięgu, Warszawa 1987,s. 136.

[4] Sobór Watykański II, Konstytucja Dogmatyczna o Objawieniu Bożym Dei verbum, 11n.

[5] Por. J. Archutowski, Kosmogonia biblijna Ks. Rodzaju 1,1-2,4 w świetle starowschodnich opowiadań i nauki, Kraków 1934, s. 70-72; K. Łyczkowska, K. Szarzyńska, Mitologia Mezopotamii, Warszawa 1981, s. 51.

[6] Por. J. Archutowski, Kosmogonia biblijna..., dz. cyt., s. 57-70.

[7] Por. S. Łach, Kosmogonia biblijna a kosmogonie pozabiblijne [w:] S. Łach, Księga Rodzaju, Poznań 1962, s. 551-555; J. Archutowski, Kosmogonia biblijna…, dz. cyt., s. 56-57.

[8] Por. K. Łyczkowska, K. Szarzyńska, Mitologia..., dz. cyt., s. 69.

[9] Por. G. Contenau, Życie codzienne w Babilonie i Asyrii, Warszawa 1963, s. 196-197.

[10] Por. K. Gawlikowska, Sztuka Mezopotamii, Warszawa 1975, s. 120-125.

[11] Por. G. Contenau, Życie codzienne…, dz. cyt., s. 194-195.

[12] Por. J. Synowiec, Na początku..., dz. cyt., s. 69.

[13] Por. J. Archutowski, Kosmogonia biblijna..., dz. cyt., s. 58.

[14] Por. Tamże, s. 56-74.

[15] Por. J. Lipińska, M. Marciniak, Mitologia starożytnego Egiptu, Warszawa 1980.

[16] Por. K. Łyczkowska, K. Szarzyńska, Mitologia..,. dz. cyt„ s. 53-55.

[17] Por. Tamże, s. 192-209.

[18] Por. Tamże, s. 234-245.

[19] Por. E. Lengel-Brandt, Reise in das alte Babylon, Lipsk 1970, s. 31.

[20] Por. A. Coterella (red.), Cywilizacje starożytne, Łódź 1990, s. 91.

Sargon I utworzył mocarstwo, ciągnące się od Dolnej Mezopotamii po Morze Egej­skie, stojące na wysokim poziomie kulturalnym. Por. V. Zamarovsky, Tropami siedmiu cudów świata, Katowice 1975, s. 76.

[21] Por. G. Contenau, Życie codzienne..., dz. cyt., s. 190.

[22] Por. A. Coterella (red.), Cywilizacje..., dz. cyt., s. 90.

[23] Por. G. contenau, Życie codzienne..., dz. cyt., s. 190-191; D. J. Struik, Krótki zarys historii matematyki, Warszawa 1960, s. 35-43..

[24] Por. S. Łach, Kosmogonia biblijna..., dz. cyt., s. 551; J. S. Synowiec, Mędrcy Izraela - ich pisma i nauka, Kraków 1990, s. 21.

[25] S. Łach, Kosmogonia biblijna..., dz. cyt., s. 551.

[26] Por. J. S. Synowiec, Mędrcy Izraela..., dz. cyt., s. 21.

[27] Por. Tamże, s. 22

[28] Por. S. Łach, Kosmogonia biblijna..., dz. cyt., s. 551-552.

[29] Por. J. S. Synowiec, Mędrcy Izraela..., dz. cyt., s. 22.

[30] Por. S. Łach, Kosmogonia biblijna..., dz. cyt., s. 522.

[31] Por. Tamże, s. 556.

[32] Por. J. S. Synowiec, Mędrcy Izraela..., dz. cyt., s. 23.

[33] Por. D. J. Struik, Krótki zarys..., dz. cyt., s. 29-35.

[34] Por. A. Coterella (red.), Cywilizacje..., dz. cyt., s. 67.

[35] Por. J. Kellera (red.), Zarys dziejów religii, Warszawa 1986, s. 317.

[36]  Por. Tamże, s 311.

[37]  P. Montet, Życie codzienne w Egipcie w epoce Ramessydów XIII-XII w. p. n. e., War­szawa 1964, s. 247.

[38] Trudności z tym związane i różnorodność opinii egzegetów widać np. przy oma­wianiu opisu stworzenia świata z Rdz l, n. Por. J. Archutowski, Kosmogonia biblijna..., dz. cyt., s. 16-55; 102-126; J. S. Synowiec, Na początku..., dz. cyt., s. 140-145.

[39] Por. J. S. Synowiec, Na początku..., dz. cyt., s. 117 i 137-138; Patrz m.in. Rdz 7, 11 i Jr l0, 13.

[40]  Uważa się, że Platon był jednym z pierwszych myślicieli, którzy głosili pogląd o kulistości ziemi. Por. W. Ley, W niebo wpatrzeni, Warszawa 1984, s. 44. Pierwszego znanego pomiaru promienia ziemi dokonał Erastotenes w II wieku przed Chrystu­sem. Patrz  K. Maślankiewicz (red.), Ziemia, Warszawa 1970, s. 21.

[41] Jedna z najstarszych znanych greckich map świata, wykonana przez Hekoteusza (540-479 r. przed Chrystusem), przedstawia dość wiernie rejon Morza Śródziem­nego z częścią Azji; całość otoczona jest wielkim kręgiem oceanu. Hekoteusz uznał, iż obszar ziemi, którego nie zbadał w całości, musi gdzieś kończyć się, a dalej jest już ocean. Por. N. Leinekugel le Cocq, Premieres images de la terre, Paris 1977, s. 9.

[42] Por. C. Jakubiec, Księga Hioba. Wstęp - przekład z oryginału - komentarz - ekskursy, PSST VII/1, Poznań 1974, s. 175.

[43] Por. Tamże.

[44] Por. Tamże.

[45] Wg rękopisów z Qumran.

[46] Por. J. Archutowski, Kosmogonia biblijna..., dz. cyt., s. 21.

[47]  Szczegółowo omawia tę kwestię J. Archutowski, Kosmogonia biblijna..., dz. cyt., s. 90-93. Por. J. Jelito, Światopogląd starowschodni a biblijny, RBL l (1948), s. 29; C. Jakubiec, Księga Hioba..., dz. cyt., s. 176.

[48] Por. D. J. Struik, Krótki zarys..., dz. cyt., s. 40-41.

[49] Pierwsze teksty Enuma elisz, słynnego poematu kosmologicznego starożytności, odkryto w Niniwie w 1875 roku. Por. J. Archutowski, Kosmogonia biblijna..., dz. cyt„ s. 56-59. Natomiast pierwsze opracowania matematyki i astronomii Me­zopotamii zaczęły powstawać znacznie później - począwszy od lat 40-tych XX w. Por. D. J. Struik, Krótki zarys..., dz. cyt., s. 29.

[50]  Por. M. Peter, Wykład Pisma Świętego Starego Testamentu, Poznań 1970, s. 241.